poniedziałek, 13 września 2010

Przyjaciel dla malucha

Wild Dog (Endangered) par Arno & LouiseJakie rasy można polecić rodzinom z dziećmi?

Jakie rasy można polecić rodzinom z dziećmi?
Wśród ras godnych polecenia jako sprawdzone psy rodzinne są i takie, które choć popularne za granicą, u nas nie zostały jeszcze docenione. Należy do nich choćby cavalier King Charles spaniel - nieduży, lecz niefiligranowy piesek o wyjątkowo miłym usposobieniu. To dobry wybór i dla osób aktywnych, i dla domatorów - lubi ruch, ale bez kłopotu przystosuje się do spokojnego trybu życia. Łatwy do wychowania, pozwoli się ułożyć nawet początkującemu właścicielowi. Jego szata jest łatwa w pielęgnacji. Psy tej rasy często mają niestety wady serca, dlatego szczenię najlepiej kupować po przebadanych pod tym kątem rodzicach.

W ostatnich latach mniej popularny, ale bardzo rodzinny jest owczarek szkocki collie, od wielu pokoleń hodowany jako pies wystawowy i do towarzystwa. Wymaga ruchu, ale nie jest tak aktywny jak jego bardziej pracowici kuzyni (np. border collie). Będzie dobrym towarzyszem dla średnio aktywnej rodziny z dziećmi. Warto zainteresować się także odmianą krótkowłosą tej rasy, łatwiejszą w pielęgnacji, ale niestety znacznie rzadszą.Zdarzają się collie przesadnie nieufne i lękliwe, kupując szczenię trzeba więc zwrócić uwagę na usposobienie matki.

Golden retriever często przegrywa w rodzinnych wyborach ze swoim kuzynem - labradorem, choć podobnie jak on cieszy się opinią doskonałego psa rodzinnego. Zazwyczaj jednak ma mniejszy temperament, a więc jest bezpieczniejszy dla dziecka. Kupować należy psa tylko z dobrej hodowli, bo moda na retrievery sprawiła, że znane są już przypadki agresywnych goldenów. Warto też się zdecydować na szczenię po rodzicach przebadanych pod kątem dysplazji.

Nowofundland ma chyba tylko jedną zasadniczą wadę: nie jest tani w utrzymaniu. Mogą go śmiało wybrać rodziny, które lubią spędzać czas nad wodą. Bardzo opiekuńczy i tolerancyjny wobec dzieci, nie należy do ras obecnie modnych, co powinno zapewniać niezły poziom ogólnej hodowli. Szata wymaga szczotkowania tylko raz na kilka dni, jednak warto wiedzieć, że nowofundlandy miewają tendencję do ślinienia się.

Dla rodziny zajmującej mieszkanie o niewielkim metrażu odpowiedniejszy będzie mały piesek - na przykład buldog francuski. Jest dość krzepki, więc nie tak łatwo go skrzywdzić jak inne maluchy. To wesołek, doskonały towarzysz zabaw dla starszych dzieci. Co ważne dla zapracowanych rodziców, zadowoli się mniejszą dawką ruchu niż jego więksi pobratymcy. Na dodatek ma krótką, łatwą w pielęgnacji szatę, która jednak nie chroni go przed mrozem - trzeba więc mu będzie na zimę sprawić ubranko.

Nie zaszkodzi przy okazji wspomnieć o rasach, które, choć z różnych względów kojarzone z dziećmi, niekoniecznie się dla nich nadają. Nie najlepszym wyborem dla maluchów jest yorkshire terrier - łatwo go skrzywdzić, bo jest filigranowy i zazwyczaj ma długą szatę, za którą dziecko może go ciągnąć. W dodatku bywa, że obdarzony tresura psów temperamentem teriera psiak też malucha uszczypnie...

Z kolei żywiołowy dalmatyńczyk ma dość silny charakter. Wbrew pozorom nie jest przytulanką w kropki, ale sportowcem z krwi i kości. Może być towarzyszem rodziny tylko pod warunkiem, że dorośli zapewnią mu dużo ruchu i poświęcą czas na ułożenie go.

Również doberman - nawet z dobrej hodowli - nie nadaje się dla przeciętnej rodziny. Ten pies o silnych instynktach stróżowania i obrony wymaga dużo ruchu i jakiejś pracy. Z kolei miniatura dobermana - pinczer miniaturowy - choć jest dobrym psem do towarzystwa, to nie nadaje się dla małych dzieci - bywa w stosunku do nich zbyt mało tolerancyjny. Ewentualnie może być kompanem do zabawy dla naszych starszych pociech.
 

Urszula Charytonik


Źródło: http://www.psy.pl/rasy/animkupisz/art16.html

niedziela, 12 września 2010

Dieta optymalna

Morrie got a dog safe Hanukkah cookie today.  He was VERY happy! par Mindy HertzonCzat z prof. Piotrem Ostaszewskim, specjalistą w zakresie dietetyki weterynaryjnej

Po czym rozpoznać dobrą karmę?
Przede wszystkim powinna smakować zwierzęciu. Generalnie można przyjąć, że im droższa, tym lepsza. Rzetelni producenci powinni na opakowaniu informować o składzie ilościowym i jakościowym. Ważne jest także, jak jest składowana. Dlatego odradzam kupowanie karmy na wagę.

Można karmić psa całe życie jedną karmą?
Sugeruję zmiany co 2-3 lata - na karmę podobnej jakości. Przez 3-4 dni należy zmniejszać dzienną porcję starej karmy, a na jej miejsce wprowadzać stopniowo nową. Zapobiega to ewentualnym biegunkom.

Mój pies nie chce jeść karmy leczniczej. Poczekać, aż zgłodnieje?
Głodówka czasem pomaga, a czasem nie - wtedy sugerowałbym zmianę karmy na inną.

Psu karmionemu suchą karmą nie naleźy podawać żadnych naturalnych produktów?
Dieta gotowa zawiera optymalną ilość kalorii i składników odżywczych. Dlatego jej wzbogacanie jest zbędne.

Karmy zawierają jakieś "uzależniacze"?
Nie nazwałbym tego w ten sposób, choć oczywiście każdemu producentowi zależy na tym, aby psy chętnie jadły jego karmę.. W związku z tym istnieje pojęcie tzw. "atraktanta smakowego", czyli dodatku lub ewentualnie specjalnego traktowania technologicznego, które czyni karmę bardziej smakowitą. Są one jednak zupełnie bezpieczne dla zdrowia.

Jak odchudzić psa?
Najlepiej - stosując karmy lecznicze, dostępne w gabinetach weterynaryjnych.
Jeśli pies dostaje jedzenie domowe, należy zmienić skład: więcej wypełniaczy, a mniej tłuszczu. Trzeba podawać mu mniejsze porcje, za to zwiększyć częstotliwość posiłków.

Jak często należy karmić szczenię?
Jak najczęściej, przeciętnie 4-5 razy dziennie..

Czy szczeniak powinien dostawać witaminę D3?
Witamina D3 jest warunkiem prawidłowego przyswajania wapnia, a co za tym idzie - rozwoju szkieletu. Należy ją podawać w przypadku żywienia tradycyjnego. Gotowa karma zawiera wszystkie niezbędne witaminy.

Dlaczego mój pies je ziemię?
Najczęściej świadczy to o niedoborze składników mineralnych.

Podobno kości nie są dobre dla psów?
Obecność kości w diecie prowadzi do uciążliwych zaparć. Bardzo niebezpieczne są kości drobiowe, które mogą uszkodzić ściany przewodu pokarmowego. Natomiast duże, cielęce można podawać - służą one psom bardziej do zabawy niż do jedzenia.

Ziemniaki także nie są dla nich zdrowe?
Istnieje takie przekonanie. Myślę, że jest to związane z obecnością szkodliwej dla zdrowia solaniny - jednak gotowanie ją usuwa. Dlatego uważam, ze ziemniaki mogą stanowić uzupełnienie diety.

Mój pies wyjada suchą karmę z miski kota - to niezdrowe?
Nawet bardzo, bo grozi przebiałczeniem. Karma kota zawiera zdecydowanie za dużo białka w stosunku do potrzeb psa.

Co podawać tresura psa persom, by miały piękną sierść - gotową karmę czy naturalne jedzenie?
Jedno albo drugie. Przygotowując posiłki samemu należy pamiętać o uzupełnieniu ich w kwasy nienasycone z rodziny omega 3 i omega 6.

Można "przewitaminizować" kota?
Tzw. "przewitaminizowanie" dotyczy przede wszystkim grupy witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A,D,E,K) i może być niebezpieczne dla zdrowia.


Źródło: http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art604.html

sobota, 11 września 2010

Autoochrona

dog with video camera par ptCzy pies musi podróżować samochodem w pasach bezpieczeństwa?

Właściciele psów często opisują, jak podczas kontroli drogowej policjanci zwrócili im uwagę, że pies nie jest w samochodzie przypięty pasami, a nawet grozili mandatem. Tymczasem Prawo o ruchu drogowym, zwane potocznie kodeksem drogowym, nie zawiera nakazu przewożenia psów w pasach bezpieczeństwa. Nie ma też zakazu przewożenia psów np. na przednim siedzeniu. Oznacza to, tresura psa że nie ostrożność i unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa (art. 3 ustawy).

Dlatego nie ze strachu przed mandatem, lecz z rozsądku zastanówmy się, jak bezpiecznie przewozić naszego pupila. Psie pasy bezpieczeństwa to dobry i grozi nam za to mandat.

Czy w takim razie uwagi policjantów są bezpodstawne? Wcale nie! Niezapięty w pasy pies podczas ostrego hamowania może poważnie się zranić lub nawet zabić. Może też spowodować obrażenia u kierowcy lub pasażerów. Wreszcie zachowanie psa w samochodzie może przeszkodzić kierowcy i doprowadzić do wypadku.

Pamiętajmy, że jako użytkownicy dróg jesteśmy zobowiązani zachowywać niekosztowny pomysł, który może kiedyś uratować nas i naszego czworonożnego przyjaciela.
 

Bartosz Radzimowski


Źródło: http://www.psy.pl/opieka/prawo/art12.html

piątek, 10 września 2010

Trujące rośliny

Working like a dog par EdinburghGarytanie podręczniki Mój szczeniak nadgryzł liść draceny - czy to mu czymś grozi?

Wiele roślin zawiera toksyczne substancje. Niektóre są silnymi truciznami, inne mogą być groźne dopiero w większej dawce. Najbardziej niebezpieczne są rośliny zawierające substancje upośledzające funkcjonowanie serca, wątroby czy nerek. Należą do nich m.in. zawierające glikozydy nasercowe: oleander, naparstnica purpurowa i konwalia majowa. W niektórych przypadkach toksyczna jest cała roślina, w innych - tylko jej określona część. Bywa, że toksyny znajdują się w roślinie tylko w określonym czasie, np. w niedojrzałych owocach.

Wiele roślin zawiera substancje, które podrażniąją błony śluzowe i skórę, czego efektem może być poparzenie pyszczka i dróg pokarmowych. Wrażliwość na toksyny zależy od gatunku zwierzęcia i właściwości osobniczych. Na wiele trucizn bardziej wrażliwe są koty niż psy, np. tylko u nich stwierdzono zatrucia liliami. Niektóre rośliny, np. dracena, wywołują u kotów poważniejsze objawy niż u psów. Koty częściej ulegają zatruciom, bo lubią podskubywać rośliny. Dorosłym psom zdarza się to znacznie rzadziej, na zatrucia narażone są przede wszystkim szczeniaki w okresie wymiany zębów.

Wiele toksyn roślinnych nie daje objawów od razu, lecz dopiero po pewnym czasie, gdy dojdzie do ich akumulacji w organizmie. Bywa, że zdrowy kot nagle zaczyna źle się czuć, a badania wykazują nieodwracalne uszkodzenie wątroby i nerek. Na szczęście przypadki śmiertelne nie są częste, lepiej jednak zapobiegać niż narażać zwierzaka na przykrą niedyspozycję.

Jakie rośliny trują:

Doniczkowe Amarylis, azalia, difenbachia, dracena, filodendron, fiołek alpejski, gwiazda betlejemska, jemioła, jukka, kroton, sanseweria, skrzydłokwiat, szeflera Polne i ogrodowe Bez czarny, bukszpan, cis, groszek, hortensja, irys, kasztanowiec, łubin, mak, pierwiosnek, rabarbar, szparag, tulipan

Urszula Charytonik


Źródło: http://www.psy.pl/zdrowie-psy/art65,trujace-rosliny-.html

czwartek, 9 września 2010

Prawo jazdy dla psa

girl and dog par jaki goodCicho leżeć na tylnym siedzeniu i wysiadać tylko na polecenie - tak powinien się zachowywać pies w samochodzie. Jak go tego nauczyć?

Najlepiej byłoby, gdyby już hodowca przewiózł samochodem szczenięta razem z ich matką. Wrażenia z pierwszych tygodni życia zostaną zapamiętane - pierwsza jazda w towarzystwie mamy może znacznie ułatwić następne podróże. Niezależnie od tego, czy hodowca zadbał o to, czy nie - sami zaczynamy naukę.

Etap I - z klatką
Szczeniaka - jeszcze w okresie kwarantanny - umieszczamy w małej klatce transportowej. Można ją pożyczyć - będzie potrzebna najwyżej przez dwa tygodnie. Klatkę ze szczeniakiem stawiamy na tylnym siedzeniu auta i przez pręty podajemy mu smakołyki. Krótka, 200-300-metrowa pierwsza przejażdżka ma na celu tylko pokazanie pieskowi, że wydostanie się z klatki podczas podróży jest niemożliwe, a za pozostawanie w jednym miejscu przysługuje nagroda w postaci smakołyków. Próby piszczenia podczas jazdy można powstrzymać lekkim uderzeniem ręką w klatkę nad głową psa - i nagradzać, gdy siedzi cicho. Po pierwszych lekcjach szczeniaka w klatce zanosimy do domu. Przed wypuszczeniem z niej jeszcze raz podajemy mu smakołyk.

Etap II - bez klatki
Następny etap nauki przebiega już bez klatki. Szczenię przez cały czas powinno mieć na sobie szelki z przypiętą do nich smyczą. Naprowadzony smakołykiem do pozycji „siad” piesek pozostaje przez chwilę przed otwartymi drzwiami auta. Potem wnosimy go na tylne siedzenie (lub do części bagażowej, jeśli samochód jest typu kombi) i dopiero tam nagradzamy. Sami zostajemy na zewnątrz i podtykając pod pyszczek smakołyki, blokujemy próby wysiadania na własną łapę. Również z samochodu wynosimy malca na rękach, skłaniamy do siedzenia przez chwilę i wracamy do domu.

Pora na zamykanie i otwieranie drzwi auta, gdy malec pozostaje w środku. Nadal z samochodu pieska wynosimy na rękach - nauczymy go w ten sposób, że nie da się wyskoczyć natychmiast po otwarciu drzwi. Dopiero gdy kursant czeka grzecznie na pomoc przy wysiadaniu, zaczynamy go uczyć podręczniki szkolne wskakiwania do auta, zostawania i wyskakiwania na komendę. Ważna jest kolejność postępowania: najpierw ujmujemy smycz pozostającego w aucie psiaka, potem podajemy smakołyk i dopiero wtedy wynosimy szczeniaka lub pozwalamy mu wyskoczyć. Dzięki temu pies nawet przy otwartych drzwiach będzie czekać na ruch ręki ujmującej smycz i na przysmak, nie spiesząc się z wysiadaniem.

Etap III - z pasem bezpieczeństwa
Teraz zapinamy psi pas bezpieczeństwa i wydłużamy czas siedzenia przy otwartych drzwiach. Odchodzimy o parę kroków, wsiadamy i wysiadamy drugimi drzwiami, a pies pozostaje na tylnym siedzeniu lub w części bagażowej. Smakołyki nadal podajemy tylko w aucie. Jeśli nasz uczeń wyskoczy samowolnie, natychmiast z komendą wprowadzamy go z powrotem. Po chwili pozwalamy mu wysiąść na komendę i powtarzamy wsiadanie i wysiadanie tak długo, aż zacznie czekać na pozwolenie.

Posłuszeństwo uzyskane w małym fiaciku nie musi obowiązywać w fordzie - dlatego pożyczamy samochód od znajomych. Gdy mamy pewność, że pies potrafi spokojnie pozostać w aucie w pasach bezpieczeństwa, przeprowadzamy identyczny trening bez pasów - oczywiście na bezpiecznym parkingu. Po przejechaniu na początek choćby kilku metrów wysiadamy pierwsi i blokując ręką ze smakołykiem możliwość wydostania się psa, od nowa trenujemy opuszczanie samochodu tylko za pozwoleniem, po wzięciu w dłoń smyczy i wypowiedzeniu komendy. Wszystko to powtarzamy jeszcze raz po dojechaniu na tereny spacerowe.

Gdy dorosły pies boi się samochodu, można położyć miskę z karmą na siedzeniu i zaprosić nieco przegłodzonego zwierzaka do środka. Warto też uczyć przez naśladownictwo - zaprzyjaźniony pies wskakuje pierwszy i natychmiast dostaje nagrodę za ten akt bohaterstwa - co obserwuje obawiający się samochodu uczeń.


MÓJ PIES RADZI: Jak oswoić psa z samochodem?

Po każdym wyjściu z samochodu wydaj szczeniakowi komendę przypominającą o konieczności bycia posłusznym, np. „siad” czy „waruj”. Nigdy nie pozwalaj mu biegać swobodnie natychmiast po opuszczeniu auta, bo taka perspektywa zachęci go do wyrywania się do drzwi po głowach pasażerów. Skomlenia czy szczekania podczas jazdy oduczysz psa, nagradzając go za chwile ciszy - ćwicz najpierw w zaparkowanym samochodzie, a potem przejeżdżaj w spokoju coraz więcej metrów i - stopniowo - kilometrów.

Zofia Mrzewińska


Źródło: http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art1943.html

środa, 8 września 2010

Pies miesiąca - Ika

Otter Dog par The PuddockPod opieką czarnej labradorki z Katowic w ciągu dwóch lat wyszkoliło się ponad 100 psów

Ika miała być psem asystentem dla osoby niepełnosprawnej poruszającej się na wózku. Jednak gdy jej przyszła opiekunka Aneta Graboś ze Śląskiego Centrum Kynologicznego „Prestor” i fundacji Dogiq wzięła ją na ręce, czteromiesięczne szczenię popatrzyło jej w oczy. - Moim podstawowym kryterium selekcji przy wyborze psa do kynoterapii jest spojrzenie. W jego oczach można zobaczyć wszystko: bunt i propozycję współpracy, zainteresowanie i opór, inteligencję i agresję. Ika patrzyła do końca i do serca. Pomyślałam, że ma wielki potencjał i powinna szkolić inne psy - opowiada Aneta Graboś.

Ika ma dziś cztery lata i śmiało można powiedzieć, że jest profesorem. A jej opiekunka mówi, że nie ma w centrum lepszego pracownika. Prestor od 1997 r. zajmuje się rozwiązywaniem problemów behawioralnych, które mają właściciele z psami, realizuje programy kynoterapeutyczne i edukacyjne. Z kolei Dogiq - organizacja non profit - szkoli psy serwisowe towarzyszące osobom niepełnosprawnym, psy przewodników niewidomych, sygnalizujące atak epilepsji, a ostatnio również psy dla niesłyszących. We wszystkich tresura psa tych dziedzinach Ika kształci młodszych kolegów i sama bierze udział w programach Prestora - pracuje więc na dwóch etatach.

Sznurem za Iką
Na początku istnienia centrum zawarło umowę z ośmioma hodowlami w Polsce, na mocy której dwa razy do roku może wybrać dwa szczeniaki do szkolenia. Koszty pokrywają właściciele wszystkich hodowli.

Dwumiesięczne pieski trafiają właśnie pod opiekę Iki. Ta daje im do zrozumienia, że to jest jej miska, a to jej posłanie - w ten sposób nabierają wobec niej respektu. Gdy są już starsze, zaczynają się sesje treningowe, podczas których maluchy wpatrują się w Ikę jak w obrazek. - Zauważają, że ona z kolei jest wpatrzona we mnie - mówi Aneta Graboś. - Widzą, że gdy ją wołam, zaraz podchodzi i dostaje za to nagrodę. Dociera do nich, że skoro ich mistrzyni się ze mną liczy, to muszę się znajdować jeszcze wyżej w hierarchii. Naśladują więc jej zachowanie.

Każde ćwiczenie związane z przygotowaniem do przyszłej pracy rozkładane jest na czynniki pierwsze. Na przykład, gdy pies ma się nauczyć otwierania szafki, najpierw trzeba go nią zainteresować. Aneta woła więc Ikę, ta biegnie do szafki i otrzymuje nagrodę - a za nią do szafki zmierzają jej mali uczniowie.

Wychowawca
Do Prestora zwracają się z prośbą o pomoc właściciele psów źle wychowanych, sprawiających kłopoty. Na przykład zwierzak nie wraca na wołanie. Wtedy Aneta bierze pięciometrową smycz z karabińczykami na obu końcach i przypina czworonoga do Iki i biegają. Ika zawołana przez swoją opiekunkę wraca, siłą rzeczy wraca też przyczepiony do niej pies. Ika uczy go więc, jak powinien postępować. Podobny program wychowawczy, polegający na komunikowaniu się z sobą psów, stosuje się w Stanach Zjednoczonych.

Pies na receptę
Zdarza się, że osoby, które proszą o psa asystenta, muszą na niego trochę dłużej poczekać. - Pewna dziewczyna miała poważne ograniczenia ruchowe i dobór psa dla niej, nie za małego i nie za dużego oraz odpowiednio wyszkolonego, się przeciągał - opowiada Aneta Graboś. Dziewczyna wciąż dzwoniła i pytała, czy to już. W końcu Aneta zrobiła eksperyment - pożyczyła Ikę na weekend. Tęsknota za ulubienicą została wynagrodzona w dwójnasób. Wciąż dostawała zdjęcia i SMS-y, w których dziewczyna pisała, jak jest jej cudownie z labradorką. Ten weekend pomógł jej w lepszej formie psychicznej doczekać chwili, gdy dostała psa na stałe.

Taki system stosuje się w Anglii. Psy przepisuje się tam „na receptę”, czyli wypożycza na 3-4 miesiące osobom cierpiącym na depresję lub rehabilitującym się po wypadku. Gdy ich stan zdrowia się poprawi, pies trafia do kolejnej osoby. - Kiedy ktoś ze znajomych mówi: Chyba mi potrzeba Iki, to sygnał, że ma kłopoty. Ika ze swą wrażliwością i intuicją wnosi optymizm w życie każdego - mówi Aneta.

Codzienne cuda
Nawet gdy Ika nie jest w pracy, też zachowuje się w sposób niezwykły. Pewnego popołudnia Aneta pojechała z bratem do centrum handlowego. Poszli na zakupy, a Ika została w aucie. Pogoda była pod psem - lało niemiłosiernie. Po jakimś czasie Aneta wróciła, ale brata jeszcze nie było, a ona nie miała kluczyków. Nie chciała moknąć, postanowiła więc spróbować zachęcić suczkę, by otworzyła drzwi od wewnątrz. Ika wykonywała podobne ćwiczenia, ale nigdy nie robiła tego w samochodzie. A jednak się udało: na dany znak pociągnęła pyskiem dźwignię!

- To nie jedyny taki wyczyn Iki - śmieje się Aneta. - Umie też wrzucić dźwignię skrzyni biegów na luz i choć może nie powinnam się do tego przyznawać, czasem korzystam z jej pomocy...

Magdalena Ciszewska


Źródło: http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art2060.html

poniedziałek, 6 września 2010

Choroba staruszków

My dog can fly par J. StarDlaczego on tak dużo pije? Dlaczego tak często chce wychodzić za potrzebą? Jak mu pomóc? Te pytania często zadają właściciele moich czworonożnych pacjentów. Odpowiedź nie wróżki zawsze jest tak prosta, jak nazwa choroby: moczówka prosta

Rzeczywiście takie objawy może dawać moczówka prosta, ale jej przyczyny mogą być różnorakie. W wypadku moczówki pochodzenia centralnego powodem jest niedobór hormonu powodującego zagęszczanie moczu. Z kolei w moczówce nerkowej nerki nie reagują na działanie tego hormonu. Choroba może też mieć podłoże psychiczne - wówczas pies odczuwa przymus picia, co prowadzi do częstego oddawania moczu. Inne, głębsze przyczyny takich dolegliwości to uszkodzenia okolicy przysadkowo-podwzgórzowej, do których doszło na skutek urazów mechanicznych lub procesów nowotworowych.

Nieodwodniony, ale chudnie
Podstawowymi objawami moczówki prostej są wzmożone pragnienie i nadmierne siusianie. Kiedy takie zwierzę trafia do lekarza i zostaje przeprowadzone badanie moczu, w wynikach uzyskuje się jego niski ciężar właściwy. Pies dotknięty tym schorzeniem nie wykazuje natomiast cech odwodnienia. Jednakże bardzo często notuje się spadek masy ciała.
Nie zauważono, by któraś z ras psów albo któraś z płci miała szczególną skłonność do zapadania na tę chorobę. Stwierdzono jednak inną prawidłowość: częściej dotyka ona zwierząt starszych niż młodych.
Lekarz weterynarii musi zlecić wiele specjalistycznych badań laboratoryjnych. Jeśli diagnoza się potwierdzi, pies otrzymuje leki hormonalne, które będzie musiał brać do końca życia. Dawkę elastycznie dostosowuje się do efektów, jakie przynosi. Właściciel powinien choremu czworonogowi w rozsądny sposób ograniczać dostęp do wody - tak by zwierzak nie cierpiał z powodu dużego pragnienia, ale by woda przez niego „nie przelatywała”. W wypadku moczówki o podłożu psychicznym podaje się leki psychotropowe.

Zmarznięty i przesolony
Nie zawsze zwiększone pragnienie i częste siusianie są objawem moczówki prostej. Obserwowane są także w przebiegu takich chorób, jak: cukrzyca, nadczynność tarczycy, przewlekła niewydolność nerek czy odmiedniczkowe ich zapalenie, ropomacicze, podwyższony poziom wapnia, niedobór potasu, choroby wątroby, nadczynność kory nadnerczy.
Powód może być też tak prozaiczny jak infekcja będąca skutkiem przemarznięcia. Właściciel mówi wtedy zwykle, że psiak „przeziębił sobie pęcherz”. Zakażenie bakteryjne cewki moczowej, pęcherza, moczowodów czy nawet nerek powoduje, że zwierzę odczuwa bolesność podczas załatwiania się, sprawia mu to trudność, a jednocześnie ma ciągłą potrzebę siusiania. Toteż często domaga się wyprowadzenia - a gdy już wyjdzie, oddaje wielokrotnie małe ilości moczu.
Zdarza się też, że sami właściciele przyczyniają się do powstania opisanych powyżej objawów - gdy podają psu w pożywieniu zbyt dużo soli...

Artur Dobrzyński


Źródło: http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art2757,choroba-staruszkow.html